Początki, czyli load ""
Utworzono: 15 listopada 2000 Zaktualizowano: 1 października 2026
Programowanie zawsze mnie pasjonowało, a wszystko zaczęło się od magnetofonu i ZX Spectrum.
Najpierw był BASIC. Jedyne polecenie, jakie znałem, to load "", kursor znikał i można było wczytać grę. Wpisywało się to, wciskało play w magnetofonie, ramka migała w paski, kilka minut pisków i była gra. Nie miałem pojęcia, co się tam dzieje, dla mnie to było zaklęcie, które z pisku z kasety robi grę.
Pewnego dnia brat pokazał mi polecenie border 0. Ramka zrobiła się czarna, czyli coś się zmieniło, tak jak przy load, więc byłem pewien, że to też coś wczytuje. Tylko że kursor dalej migał i nic się nie działo. Zapytałem, co można teraz tym wczytywać, okazało się, że nic, ramka jest po prostu czarna :-)
Chyba wtedy pierwszy raz dotarło do mnie, że to nie są zaklęcia, tylko każde polecenie robi jedną konkretną rzecz, i zachciało mi się wiedzieć, jak to działa w środku, a nie tylko wczytywać gry, które napisał ktoś inny.
Potem były wprawki w assemblerze na ZX. Skoro komputer czyta z kasety pisk i robi z niego grę, to pomyślałem, że przeczyta też muzykę. Napisałem coś, co sczytywało dźwięk z wejścia prosto do pamięci, całe 48 kb, i liczyłem, że tak nagram sobie muzykę, a po odtworzeniu był tylko pisk. Dziś wiem mniej więcej dlaczego: wejście w ZX Spectrum widzi jeden bit, jest sygnał albo go nie ma, więc z muzyki niewiele mogło zostać. Nie udało się.
Kolejne wprawki to Visual Basic, okienka, przyciski i pierwsze programy, które wyglądały jak prawdziwe.
Tata powiedział mi wtedy, żeby nie łączyć pasji z pracą, bo się ją zniszczy. Mówił to w dobrej wierze i ze swoich doświadczeń, i zapewne w części przypadków to prawda, ale u mnie się nie sprawdziło. Cieszę się, że po kilku latach błądzenia w branżach, które mnie nie satysfakcjonowały, w końcu programuję.